Od dziś zawsze będę kończył, to co zacz...

Mam własne zdanie i nie zawaham się go użyć...

RSS
poniedziałek, 01 lutego 2010
Ajm sory
W piątek wieczór Frejr wylądował na paskudnym, mało śmiesznym żarcie architektów i włodarzy miasta - rondzie Reagana, potocznie zwanym jajkiem, w oczekiwaniu na autobus. Wieczór jest tu słowem, które mocno nadużywa cierpliwość rzeczywistości. Tak naprawdę, to sobota już zbliżała się ukradkiem, by poderżnąć gardło piątkowi, i samej zająć jego miejsce. Zatem autobus oznaczał "coś", co jeszcze jeździ bez pomocy motorycznej pasażerów, ale wygląd dyskretnie sugeruje pytanie "tylko jak to możliwe?". Pasażerowie zaś to zadziwiająco często uczestnicy piątkowych imprez, którzy mieli za słabe głowy, żeby zostać dłużej, ale wystarczająco mocne, by samodzielnie, bądź z pomocą, z zewnątrz, wsiąść do "nocnego". Często bez większego troszczenia się o odpowiedź na pytanie, co dalej.
wtorek, 05 stycznia 2010
A załóż się, że wejdę
- Halo, proszę pana! Z plecakami nie wolno - zatrzymał mnie stanowczy głos ochroniarza w sklepie Real w C.H. Korona we Wrocławiu przy ul. Krzywoustego 126¹. Że parle, kurna, co? - myślę sobie.
czwartek, 26 listopada 2009
Zamiast kawy idź do kina
Nawet taki cham jak ja powinien czasem pójść między ludzi i spróbować zachowywać się jak człowiek. Co niestety nie zawsze oznacza zachowywanie się jak reszta społeczeństwa. Jakiś czas temu dostałem voucher do kina, a że nienawidzę, jak coś się marnuje, to wśród chały, którą grają, wyszperałem coś, co można by nazwać... Mniejszą chałą...
środa, 23 września 2009
Jak rodzi się anegdota
Wiem, że obiecałem inny temat na ten raz, ale wydarzyło się coś, czym chciałbym się z Wami podzielić.

Kilka dni temu koleżanka udzieliła mi audiencji, znaczy się udało się zgrać ze sobą kalendarze. Nie mogła się już dłużej wykręcać wyjazdem do rodziny, pracą do późna, tym że się umówiła z kimś innym. Raz nawet postanowiła sobie skręcić kostkę, żeby odwołać spotkanie. Myślę, że wywęszyła, że coś zaczynam podejrzewać i na razie skapitulowała.
wtorek, 15 września 2009
A ty też nienawidzisz swojego psa?
No dobrze, psów nie lubię. Uważam, że są głupie, śmierdzą i dla kawałka chleba z szynką są gotowe zapomnieć o swojej godności i płaszczyć się przed jeszcze głupszymi ich właścicielami, którzy uważają, że służalczość i brak charakteru jest przejawem ich ogromnej miłości. Ale to, że ich nie lubię nie jest tożsame z tym, że chciałbym im zrobić krzywdę. Większości ludzi też nie lubię, a jeszcze nikogo nie zabiłem. Może dlatego, że mam utrudniony dostęp do broni.
poniedziałek, 10 sierpnia 2009
Nauka korzystania z kuwety
Jeśli chodzi o moje mniemanie o ludziach, zwłaszcza o ich inteligencji, to nie specjalnie kryję się ze swoim zdaniem. Ludzie to idioci. W mniejszym lub większym stopniu, ale idioci. Z tej teorii wcale nie wykluczam siebie. Różnica polega jedynie na tym, że ja zdaję sobie z tego sprawę. Tym razem jednak, zamiast załamywać ręce nad niereformowalnością rasy ludzkiej i jej obawach przed korzystaniem z dobrodziejstw tego, co potocznie nazywane jest myśleniem, chciałem przedstawić Wam pewien eksperyment, który przeprowadziłem ponad miesiąc temu, a którego wynik z góry przewidziałem. Jak się później okazało, ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu, błędnie. Ale nie uprzedzajmy faktów.
piątek, 17 lipca 2009
Bitch czy mieć
Zmiana za zmianą i zmianą pogania. Nie wszystkie zawsze idą ku dobremu. Większość, które mnie "kopły" w zad zostało wymuszonych. To właśnie dzięki nim jakoś nie mam większego nastroju na pisanie. Wygląda też na to, że wpadłem w cug, bo zastanawiam się nad kolejnymi, tym razem już z wyboru.
środa, 15 lipca 2009
Krótkie podsumowanie
Zainaugurowałem rok temu tym wpisem Prawdę mówiąc, nie sądziłem, że blog przetrwa, częściej lub rzadziej uaktualniany, dłużej niż miesiąc, góra dwa.
czwartek, 02 lipca 2009
Człowiek - najgłupszy przyjaciel psa
Komu to ja jeszcze się nie naraziłem? A! Już wiem, miłośnikom psów. Dziś będzie słów kilka o tych czworonogach, ich właścicielach i co o tym wszystkim sądzę... Mniej więcej...
(Nie)równouprawnienie
Co sądzisz o równouprawnieniu? Podobnie jak, podejrzewam, większość z Was, jestem za. Domagam się absolutnego równouprawnienia mężczyzn!
 
1 , 2 , 3